wtorek, 3 sierpnia 2010

Poduchy

Powstały pierwsze poduchy z pięknych tkanin, które znalazły się u mnie tydzień temu. Jedna dość duża podszyta lnem a druga mniejsza zestawiona z tkaniną bawełnianą i ozdobnym sznurkiem. Te dwie były moim poligonem doświadczalnym i teraz myślę, że pójdzie mi o wiele lepiej. Cały urok w tym, że nie bedzie dwóch takich samych poduszek, każdy kawałek materiału jest inny, mają też różne wielkości.

1 komentarz:

  1. No czołem artystko!

    Podoba mi się to co robisz, ale powinnaś być konsenkwentna.
    Skoro piszesz, że nie ma takich samych poduszek a już tu widać, że te schowane styłu szare są takie same. No chyba że różnią się tym co jest zasłonięte? No rozumiem tu drugie dno, że to taka podpucha - poducha... hehe dla wtajemniczonych gratka- zagadka hehe

    No no no, Ty jesteś ale szalona!

    Hejka!!!

    OdpowiedzUsuń